Moje wielkie skryte marzenie
Od dzieciństwa moim wielkim skrytym marzeniem była prawdziwa gra hazardowa w ruletkę, ale nie sądziłem iż to marzenie się spełni. Najlepszym prezentem, jaki mogłem sobie tylko wymarzyć, było zaproszenie do kasyna w dzień moich osiemnastych urodzin. Toteż z otrzymanym zaproszeniem, na które mogło wejść aż dziesięć osób, ruszyliśmy do kasyna w moim mieście. Tam przywitał nas pan krupier, czyli osoba zarządzająca kasynem i zaprosił do stołu z profesjonalną i prawdziwą ruletą. Dostaliśmy również kupon promocyjny na pięć pierwszych gier, abyśmy mięli większe szanse na wygraną.
